Chciałam poinformować tych najwytrwalszych, którzy wciąż jeszcze oczekują na nowy rozdział, że ukaże się on w piątek. Wiem, że strasznie długo to trwało, ale zupełnie wypadłam z osi opowiadania i nie potrafiłam się odnaleźć w perspektywie bohatera. Nie chciałam pisać na siłę, na tak zwanego "wała", bo nie chcę Was karmić chałą.
Rozdział będzie stosunkowo krótki, ale przyznam szczerze, że momentami myślałam, że w ogóle go nie będzie. Chciałam już machnąć ręką na tekst, w którym nie odnajduję się już tak bardzo jak wcześniej, ale w tych momentach stawała mi przed oczami Paciaja (a raczej jej avatar z yaoifan, bo nie znam osobiście :P), a także jej kilometrowe komentarze i myślę sobie: Nieee no, takich rzeczy się nie robi, tak nie można, toż to nie po koleżeńsku! Muszę kiedyś ten tekst wziąć w obroty.
Tak, tak właśnie sobie myślałam, i stało się. Wyrazy wdzięczności dla Paci, a także dla każdego bardziej i mniej wymownego czytelnika.
Prawdopodobnie będzie to mój ostatni tekst yaoi/slash (jak zwał, tak zwał), mam zamiar "wycofać się z branży" i spróbować swoich sił w opowiadaniach o innej tematyce. Być może będzie to znów coś z elementami romansu, ale damsko-męskiego.
Pozdrawiam i zachęcam do lektury, która ukaże się już niebawem :)
Wilczyca
Wchodzę tu codziennie od ostatnich miesięcy (to jest coś jak sprawdzanie przy okazji porannej poczty), ale wiało tu potworną pustką. Nawet komentarze się zatrzymały i naprawdę sądziłam, że planujesz porzucić Siódmego bez zakończenia i pożegnania. Nie wybaczyłabym. :)
OdpowiedzUsuńMam przyjemność jednak pracować z dziewczyną, która przy świetnie pracującym blogu, na rok przestałą udostępniać swoje teksty. Miałam z nią jednak konktakt, więc wiem, że taka osoba nie umiera, nie zasypia, a wręcz normalnie funkcjonuje. Tylko że w realnym świecie. Po roku wróciła w glorii chwały i została czule przywitana z powrotem. Jestem pewna, że miałaś ogrom czynności związanych ze światem poza internetowym (wspominałaś coś o przeprowadzce i sportach) i potrzebowałaś przerwy, wytchnienia. Ale bardzo, bardzo się cieszę, że planujesz wrócić. Czekam z niecierpliwością! Dokończ to, co zaczęłaś, a co jednocześnie idzie Ci tak ładnie.
Cokolwiek zamierzasz pisać po zakończeniu Siódmego, masz we mnie dzielnego czytelnika (czasami myślę, że za to powinny być jakieś cholerne plakietki i ordery...), tylko koniecznie daj nam linka, gdy już zaczniesz.
Weny i motywacji!
Paciaja
Ja czekam wciąż niecierpliwie!
OdpowiedzUsuńTakże tu zaglądam, tylko brak czasu na komentarz. Trzymam kciuki i nic na siłę! Fajnie, że chcesz poszerzyć swój warsztat pisarski! :D
OdpowiedzUsuńKkohaku